Beztroski i wolny choć pusty mam trzos Pomyślałby kto, że smutny mój los A ja jedno wiem - to nie żart, ani wic - Kto nic nie ma, nie traci nic
Co jutro przyniesie - nie moja to rzecz Niech martwią się ci, co więcej chcą mieć Ja nie chcę niczego, z czym trudniej jest żyć Bo żyć to nie mieć, ale być
Jak ptak, co w przestworzach szybuje pod wiatr Nie martwiąc się niczym przemierzam ten świat
Beztroskie jest życie, gdy z losu się kpi Gdy przegrać nie można już nic
(Solo)
Jak ptak, co w przestworzach szybuje pod wiatr Nie martwiąc się niczym przemierzam ten świat
I tak sobie żyję bez bogactw i... trosk Szczęśliwy, choć pusty mam trzos
Poranek znów otworzył twoje oczy I nie wiesz, cóż na ciebie czeka dziś. Najlżejszą z dróg przed siebie chciałbyś kroczyć Lecz gotów bądź trudniejszą także iść.
Nasz każdy dzień to jakby całe życie, Gdzie każdą z chwil miłością mierzy się. Nasz każdy dzień to życia jest odbicie, Szanujmy więc każdy jeden dzień.
Południe już, spraw tysiąc na nas czeka, W pogoni chwil niełatwo jest nam żyć. Gdy prosi ktoś, z pomocą swą nie zwlekaj, Bo jutro już za późno może być.
Nasz każdy dzień to jakby całe życie, Gdzie każdą z chwil miłością mierzy się. Nasz każdy dzień to życia jest odbicie, Szanujmy więc każdy jeden dzień.
Wieczoru zmierzch refleksje z sobą niesie, Całego dnia obrazy drażą myśl. Masz jeszcze czas, by zrobić coś dla siebie, By z sobą i ze światem w zgodzie żyć.
Nasz każdy dzień to jakby całe życie, Gdzie każdą z chwil miłością mierzy się. Nasz każdy dzień to życia jest odbicie, Szanujmy więc każdy jeden dzień.
Już zamilkł świat Tylko deszcz na drodze gra Po przechodniach już dawno zniknął ślad I tylko samotny Tom nie ma dokąd iść... Pod drzewa konarem siadł
Zadumał się stary Tom Nad życiem swym Wrócił wspomnieniem młodości dni Zmęczony myślami już, wiatrem okrył się... O domu rodzinnym śni...
(Solo)
Świat cały śpi Deszcz roni łzy W głębokim śnie Tom stary o matce swojej śni Usłyszał szept, By za nią szedł Do świata, gdzie już nie ma łez...
Już ranek wstał W słońcu znów tęczą się skrzy Łukiem z chmur spływa jej barwny most I odszedł Tom szukać snu na jej drugi brzeg Bez smutku już i bez trosk...
Dzień dobry, słońce - bądź z nami dziś aż do zachodu Dzień dobry, niebo - ty rozchmurzoną miej dziś twarz Dzień dobry, drogo - bądź szersza dziś dla samochodów niech dzisiaj wszyscy do celu zajadą na czas
Dzień dobry w pracy, dzień dobry w szkole jak i w domu Dzień dobry dzieciom i tym, co już dorośli są Dzień dobry wszystkim - niech szczęścia nie brak dziś nikomu niech losu uśmiech znów towarzyszy waszym dniom
Dzień dobry wioskom - niech wam wydajność dzisiaj wzrasta Dzień dobry miastom - nich dobrze wiedzie wam się dziś Dzień dobry, Polsko - niech znowu Twoja wzejdzie gwiazda niech w dniu tym nowym niczego nie zabraknie Ci.
Dzień dobry sklepom - niech wam się kasa dzisiaj zgadza Dzień dobry biurom - niech pracy wam nie będzie brak Dzień dobry bankom - niech nikt was dzisiaj nie okrada obce waluty niech wam nie będą obce tak
Dzień dobry, poczto - niech nie zakłóca nic twej pracy Dzień dobry, Sejmie - obyś dziś z obrad mógł być rad Dzień dobry, Polsko - niech dzień dzisiejszy Cię wzbogaci niech Ci przybędzie cnót wiele, a ubędzie wad
Wstaje dzień... Nowy dzień... Wstaje dzień... Nowy dzień...
Tobie, matko, dzisiaj śpiewam tę piosenkę Za to, ze mnie wiodłaś drogą właśnie tą Za twe czoło zatroskane, za twe dłonie spracowane, Za matczyne serce i za czułość twą.
Tobie, matko, dzisiaj za te wszystkie lata, W których miłość drogowskazem była ci, W kilku słowach tej piosenki chcę wyrazić śpiewne dzięki życząc z serca ci słonecznych tylko dni.
Tobie, matko, w każdej tej piosenki nucie Chcę wyśpiewać moją radość, że cię mam. Zamiast kwiatów i prezentów przyjmij tę wiązankę z dźwięków - Skromny bukiet z nut tych, które tobie gram. (Solo)
Tobie, matko, dzisiaj śpiewam tę piosenkę Chcąc, by brzmiała w duszy twej każdego dnia, Żebyś zawsze to wiedziała, żebyś zawsze pamiętała, Że jest ktoś, kto w sercu ciebie zawsze ma.
Tobie, matko, niechaj tej piosenki słowa Niosą serca uśmiech i radości łzy. A na koniec jeszcze złożę jedno dzięki - Tobie Boże! Bo Ty przecież taka matkę dałeś mi.
Gdy ci się trafią takie dni, że nic się nie układa ci, i nie wiesz, co ze sobą zrobić, wszystko pozostaw i idź spać, dzień cały prześpij, albo dwa..., a zanim zaśniesz, pomyśl tak:
ref: To nic, naprawdę nic! - Wszystko się jakoś znów ułoży. To nic, naprawdę nic! - Jutro cię lepszy zbudzi świt.
Gdy czasem się przyplącze pech, co byś nie zrobił, wszystko źle, gdy cię od zmartwień głowa boli, zrób sobie pauzę dzień lub dwa, albo i dłużej, jak się da, i sam do siebie powiedz tak:
ref: To nic, naprawdę nic! - Wszystko się jakoś znów ułoży. To nic, naprawdę nic! - Jutro cię lepszy zbudzi świt.
To nic, naprawdę nic! - Mogło być przecież znacznie gorzej. To nic, naprawdę nic! - Nadejdą znowu lepsze dni.
Breack: Bo przecież w życiu tak już jest... Raz się ma szczęście, a raz pech... Raz płacz, raz śmiech...
Czasem upadek, czasem wzlot... Raz się na wozie jest, raz pod... Wiec nie martw się!
ref: To nic, naprawdę nic! - Wszystko się jakoś znów ułoży. To nic, naprawdę nic! - Jutro cię lepszy zbudzi świt.
To nic, naprawdę nic! - Mogło być przecież znacznie gorzej. To nic, naprawdę nic! - Nadejdą znowu lepsze dni.