Wstałem dziś skoro świt coś zbudziło nagle mnie w oknie jakby inny stał dzień czułem to już przez sen że coś dzisiaj zdarzy się teraz już na pewno to wiem
dotąd pech gonił mnie jakbym mu coś winien był w domu, w pracy – wszystko wciąż źle wierzyć chcę, że to dziś żal ze smutkiem wreszcie znikł biegnę więc pochwycić ten dzień
ref.: może znów zaświeciła moja gwiazda może znów powiał dla mnie dobry wiatr może dziś dobry los chce odmienić kartę złą może wrócił znów życiowy fart
tyle lat miałem złych w samotności czas mój biegł nieraz miałem siebie już dość nie wiem skąd więc ta myśl którą przyniósł dzisiaj świt że w mym życiu zjawi się ktoś
ref.: może znów zaświeciła moja gwiazda…
wstałem dziś skoro świt coś zbudziło nagle mnie w oknie jakby inny stał dzień czułem to już przez sen że coś dzisiaj zdarzy się teraz już na pewno to wiem
nie mamy nic prócz dwojga serc których nam nie złamie nikt nie mamy nic prócz kilku łez których nam zwyczajnie wstyd
ref.: znajdziemy pośród trosk tych kilka słów znów powiesz mi: „to nic, nie martw się!” znajdziemy pośród trosk tych kilka nut co w sercu brzmią bo wciąż kochasz mnie
nie mamy nic prócz dobrych rad których nam nie szczędzą wciąż
nie mamy nic prócz swoich lat które już za nami są
ref.: znajdziemy pośród trosk tych kilka słów znów powiesz mi: „to nic, nie martw się” znajdziemy pośród trosk tych kilka nut co w sercu brzmią bo wciąż kochasz mnie
kiedy czuję się out, kiedy czuję w kościach cały świat, kiedy pora już spać, a omija mnie sen, wtedy sobie czasem myślę tak:
Daj Boże mi, bym drogi nie pomylił, daj Boże mi nie dożyć takiej chwili, gdy się obca staje własna twarz... Daj Boże mi być sobą aż do końca, daj Boże mi w układy się nie wplątać i z wolnością zawsze być na TY (zawsze być na TY).
Gdy za sobą mam dzień, w którym szedłem pod wiatr, gdy wysiłek mój był mało wart... Gdy za sobą mam dzień, który dodał mi lat, wtedy sobie czasem myślę tak:
Daj Boże mi, bym drogi nie rozmienił na ścieżek sto, co wiodą do kariery, na pieniądze, które szczęściem zwą... Daj Boże mi, bym z drogi tej nie zboczył i w takie dni, gdy piasek sypie w oczy, a w tunelu nawet światła brak (nawet światła brak).
Daj Boże mi, bym drogi swej był pewny, daj Boże mi przyjaciół kilku wiernych i dziewczynę, z którą da się żyć... Daj Boże mi, by każda ma piosenka była jak gest, jak wyciągnięta ręka do człowieka, który czeka gdzieś...
Kto jeśli nie ty
Muzyka: Marcel Trojan, Tekst: Andrzej Kosmala
kto – kto jeśli nie ty przywróci marzeniom sens i spokój moim dniom
kto – kto jeśli nie ty wypełni znów ciepłem i radością cały dom
kto – kto jeśli nie ty oddali znów myśli złe, ukoi moje sny
kto – kto jeśli nie ty powita uśmiechem mnie u zbiegu szarych dni
ref.: ten jeden uśmiech – więcej nic i wszystko jest jak dawniej przez okno jakby promień słońca wpadł na drzewie znowu śpiewa ptak i sad się zazielenił ku wiośnie zmierza wszystko… cały świat – nawet ty
kto – kto jeśli nie ty przebudzi zimowy sen, przyniesie kwiaty mi
kto – kto jeśli nie ty przypomni piosenki mi – wspomnienie tamtych lat
kto – kto jeśli nie ty przepędzi zimowe sny i z wiosną wróci tu
ojciec żył tak jak chciał co dzień inne plany miał jego fotel – ten przy drzwiach -często pusty stał czasem ktoś wpadał i… czytał matce krótki list potem nocą -już przez sen- słyszałem jej płacz
ojciec żył tak jak chciał bardzo rzadko w domu spał lecz gdy wracał, z każdym z nas długo bawił się czasem też miał ten gest na zabawę z matka szedł potem nocą -już przez sen- słyszałem ich śmiech
ref.: co dzień rano przy śniadaniu kiedy siostra kroi chleb myślę o nim: co z nim będzie, gdzie jest dziś a wieczorem po kolacji gdy zmęczony kładę się jego zdjęcie pod poduszką ze mną śpi
ojciec żył tak jak chciał co dzień inne plany miał jego fotel – ten przy drzwiach pusty wciąż jest
ref.: co dzień rano przy śniadaniu kiedy siostra kroi chleb myślę o nim: co z nim będzie, gdzie jest dziś a wieczorem po kolacji gdy zmęczony kładę się jego zdjęcie pod poduszką ze mną śpi
ojciec żył tak jak chciał niepoważnie życie brał lecz powróci kiedyś tu zobaczyć nas znów wiem że wróci kiedyś tu… zobaczyć nas
Sen jak dym
Muzyka: Marcel Trojan, Tekst: Andrzej Kosmala
w ten letni dzień przy mnie ty idziesz jak cień spełniasz sny na tej plaży chcę pomarzyć gdy tak w zadumie patrzę na bezkresną dal
i nagle piach nie ten sam i morze gra setką barw a to słońce tak gorące to chyba tutaj kiedyś był na świecie raj
ref.: to był tylko sen przyśniony nagle rozwiał się jak dym pognany wiatrem za mną tysiąc mil zerwany film i powrót na twój brzeg
to był tylko sen nic się nie stało pozostało snem co zostać miało nawet słońca blask tak szybko zgasł gdy znów od morza powiał zimny wiatr
nie pytaj mnie, co ci dam gdy weźmiesz mnie w podróż tam gdzie to słońce tak gorące gdzie kiedyś musiał być na świecie chyba raj
ref.: to był tylko sen przyśniony nagle rozwiał się jak dym pognany wiatrem za mną tysiąc mil zerwany film i powrót na twój brzeg
Lubię mieć luz
Muzyka: Marcel Trojan, Tekst: A. Lenard, A. Brzozowski
to ja każdego dnia ruszam w drogę maszyną jak smok dmie wiatr i silnik gra w różnych miejscach zastaje mnie noc
mam luz i na wszystko czas drogowskazy prowadzą mnie gdy chcę, przyciskam gaz nucę sobie i nie jest mi źle
ref.: ja lubię mieć luz, humor i sprawny wóz ja zawsze lubię mieć luz
a gdy przyplącze się pech bywa, złapię pod rząd gumy trzy i choć kląć mi się chce mówię sobie: nie stało się nic
ref.: ja lubię mieć luz, humor i sprawny wóz ja zawsze lubię mieć luz
kto wie, może jak ptak cenię bardziej swobodę niż grosz i choć coś czasem nie tak pokochałem na dobre swój los
mój dzień szalony jak ja jest pełen przygód od świtu po świt gdy tak przed siebie gnam śpiewam wciąż, choć nie słyszy mnie nikt
ref.: ja lubię mieć luz, humor i sprawny wóz ja zawsze lubię mieć luz
Znam ją coraz mniej, taki mam fart I wiem coraz mniej w co ona gra Ma szesnaście lat i anioła twarz, Ale świat trochę już zna.
Już wiem coraz mniej zgubiłem się Chociaż tańczę z nią dziewiąty dzień W dyskotece blues ma największy luz Oprócz mnie każdy ją zna.
Ref: Ona w sobie coś ma sam nie wiem co wymieszało się w niej dobro i zło Ona w sobie coś ma i o tym wie I tak kręci mną jak tylko chce.
Już wiem coraz mniej już brak mi słów znowu tańczę z nią choć padam z nóg Ona w sobie ma chyba tysiąc wad Włosy blond i niezły szpan.
Solo - gitara
Ref: Ona w sobie coś ma sam nie wiem co wymieszało się w niej dobro i zło Ona w sobie coś ma i o tym wie I tak kręci mną jak tylko chce.
Ona w sobie coś ma sam diabeł wie Tu nie chodzi o biust numer sześć Ona w sobie coś ma na serca dnie I też tak jak ja nie wie co chce.
Gdybyś tak dziś
Muzyka: Marcel Trojan, Tekst: Andrzej Kosmala
bez domu, bez żony, jak wicher szalony w podróży już od lat swój los dzierżąc w dłoni za szczęściem w pogoni przebyłeś drogi szmat
w przygodnych ramionach szukałeś schronienia beztrosko trwoniąc czas tak żyjąc z dnia na dzień wciąż wierny zasadzie że żyje się tylko raz
ciekawy wciąż świata goniłeś swe lata złudzenia niosły cię wśród gorzkich wydarzeń pozbyłeś się marzeń zgubiłeś cel i sens
znudzony zwykłością, zmęczony szarością czekałeś wielkich dni jak bańki mydlane przez wiatr przeganiane pękały twoje sny
ref.: gdybyś tak dziś powrócił znów w swoje strony do tamtych miejsc, w których uczyłeś się żyć gdybyś tak dziś wrócił do starych znajomych do dziewczyny sprzed lat, co kochała cię tak jak nikt
gdy w drogę ruszałeś w twarz życiu się śmiałeś świat wielki wołał: bierz a teraz po latach masz dość tego świata do domu wracać chcesz
w niejednym już barze szukałeś swych marzeń chcąc znaleźć szczęście tam gdy pieniądz w portfelu przyjaciół masz wielu a w końcu zawsze sam
Mężczyzna i łzy
Muzyka: Marcel Trojan, Tekst: Andrzej Kosmala
nim pierwszy niepewnie zrobiłem swój krok nim matka mówiła, co dobro, co zło już z bólu płakałem nie wiedząc, że świat to także łzy to także płacz
gdy wreszcie poznałem, co czerń, a co biel gdy w szkole uczyli: to mnóż, a to dziel! tak dumny wierzyłem, że wszystko już wiem lecz bałem się łez gdy ojciec mi rzekł
ref.: prawdziwy mężczyzna nigdy nie płacze prawdziwy mężczyzna nie wie, co łzy prawdziwy mężczyzna nie zna rozpaczy mężczyzna i łzy to śmieszne, to wstyd
i lata minęły i zmienił się świat i prysły złudzenia, że jestem coś wart i choć za wygraną nie chciałem wciąż dać to bliski już łez myślałem znów tak
ref.: prawdziwy mężczyzna nigdy nie płacze prawdziwy mężczyzna nie wie, co łzy prawdziwy mężczyzna nie zna rozpaczy mężczyzna i łzy to śmieszne, to wstyd
gdy wreszcie miotany znalazłem swój dom nie mogłem uwierzyć tym szczęśliwym dniom i wtedy odeszłaś nie mówiąc mi nic nie kryłem już łez choć przecież to wstyd
ref.: prawdziwy mężczyzna nigdy nie płacze prawdziwy mężczyzna nie wie, co łzy prawdziwy mężczyzna nie zna rozpaczy mężczyzna i łzy to śmieszne, to wstyd